wtorek, 26 grudnia 2017

Recenzja foto książki z saal-digital

Jakiś czas temu w nasze łapki wpadł taki oto album od saal digital postanowiliśmy napisać coś więcej o tym cudeńku.


   Zacznijmy od początku, jak zrobić taki album? Jest to banalnie proste wystarczy wejść na stronę internetową i pobrać aplikacje aplikacja jest czytelna i prosta w obsłudze do dyspozycji mamy 3 opcję pierwsza jest taka że wybieram zdjęcia a program robi wszystko za nas. Druga jest podobna ale w niej mamy już opcje samodzielnych poprawek i ostatnia w której już wszystko robimy sami. Ja nie poszłam na łatwiznę i wzięłam opcje robienia sama albumu po ok. 10 minutach miałam obcykany cały program i tworzenie albumu. Po skończonym projekcie aplikacja jest bardzo prosta i bez problemu udało się zamówić. Przesyłka doszła do nas w 4 dni robocze co jest naprawdę bardzo szybko jak na jeszcze wydrukowanie i zrobienie albumu.


A teraz przejdźmy już do samej książki. Nasz album ma twardą okładkę i wymiary 19x19 cm. Tak jest kwadratowy :-). Nie licząc okładki i tyłu ma 26 stron.
Okładka: Błyszcząca, twarda dobrze wykonana i jakoś zdjęcia powalająca
Strony: sztywne i grubsze piękne jakościowo zdjęcia. 

Jestem bardzo zadowolona z efektów końcowych książka jest wytrzymała a jednocześnie pięknie oddaje zdjęcia. Idealna na prezent oraz jako pamiątka. Mogę szczerze polecić :-)

środa, 1 listopada 2017

Recenzja zabawki KONG EXTREME PIŁKA L, KOLOR CZARNY

Tydzień temu w nasze łapki wpadła taka oto piłka z firmy Kong.
Zakupić ją możecie w http://www.psi-sklep.pl ,polecam mają również bardzo smaczne smaczki!

Ale do rzeczy jaka jest nasza opinia po tygodniu zabawy tą piłką? Zacznijmy od budowy, piłka jest dość ciężka a przez środek przechodzi pusta owalna dziura. Dziura w piłce ma masę zastosowań może służyć jako zabawka napchana smaczkami, mokrą karmą lub innymi pysznościami można przez nią przewlec sznurek i stosować jako ciekawy element do szarpaka. To od was zależy czym w danej chwili będzie wasza piłka. My w dużym stopniu testowaliśmy jednak jako zabawka na przysmaki i zwykła piłka. 




Pierwsza reakcja Tofika na dostanie tej zabawki nie była bardzo oszałamiająca ponieważ dopiero po jakimś czasie zorientował się co pysznego siedzi w środku i wtedy zaczęła się zabawa jak tu wydobyć te pyszności.
Pierwsza zabawa trwała bardzo długo jednak sam wydobył wszystkie przysmaki. Podobnie było z resztą zabaw wszystkie smaczki zawsze zjedzone. Zabawka jest dość ciężka to jeszcze bardziej urozmaica zabawę, gdyż pieskowi jest trudniej je (smaczki) wydobyć.

Jaka jest nasza ogólna ocena?
Jak najbardziej pozytywna. Kong po tygodniu testowania nie uległ destrukcji, a nawet nie widać wielkiej ilości śladów zębów. Super się sprawdzi jako zabawka na przysmaki, ale może mieć różne funkcje. My jesteśmy bardzo zadowoleni z tego produktu myślę że trochę nam posłuży.

P.s. Smaczki z http://www.psi-sklep.pl też jak najbardziej na plus☺️

środa, 27 września 2017

Wakacje na mazurach!

Całkiem niedawno wróciliśmy z Mazur! Było bardzo fajnie,ale zacznijmy od początku! Wszystko zaczęło się od nocy przed wyjazdem mianowicie 11 sierpnia, jak już pewnie wiele z was wie była wtedy straszna nawałnica! Myśmy tą noc spędzili na działce w przyczepie w Borach Tucholskich. Cała noc przeszła pomyślnie Tofik się nie bał tylko spał, gorzej było nad ranem bo powalone drzewa opóźniły nasz wyjazd o parę dobrych godzin ! W końcu wyruszyliśmy podróż trwała niespełne pięć godzin, z Tofika jestem bardzo zadowolona ponieważ całą podróż przespał (oprócz przystanków)
Tofik w podróży 

 Na miejscu na polu namiotowym było sporo psiaków na szczęście wszystkie przyjazne. Pierwszy dzień spędziliśmy na rozlokowywaniu się i odpoczywaliśmy po drodze, zaś kolejne dni spędziliśmy bardzo aktywnie. Mianowicie, już drugiego dnia od przyjazdu wyruszyliśmy na wycieczkę do okoła jeziora. Czyli tu mamy nasze pierwsze 11 km zrobione na mazurach 💪 Połowe drogi szliśmy asfaltem ale sie opłacało, ponieważ drugą połowę szliśmy pastwiskami widoczki były piękne. Tofik wrócił zmęczony i do końca dnia spał więc był spokój. 😂 
Konie!








Mazury kraina wiecznych jezior czyli nie mogło się obejść bez pływania już trzeciego dnia od przyjazdu zamoczyliśmy się w jeziorze woda była przepiękna, czysta i ciepła (pomyślałam szybciej i zabrałam kamerę GoPro ~> filmik z niej na kanale) Tofik mógł w końcu się wyszaleć.





 Po dniu plażowania nad jeziorem nadszedł czas na dzień zwiedzania.  😁 Po jechaliśmy do Mrągowa i los chciał że trafiliśmy na biegi, dodatkowe atrakcje zupełnie przez przypadek.

 W tym małym a jakże uroczym miasteczku zwiedziliśmy Amfiteatr i "deptaczek" wzdłuż jeziora piękne miejsca mimo dość sporej ilości ludzi.





Po Mrągowie wkradł nam się kolejny dzień lenistwa nad jeziorem, ale potem już Pojechaliśmy aktywnie zwiedzać. Zaczęliśmy od Wilczego szańca w Kętrzynie, miałam obawy ze nas z psem nie wpuszczą, jednak moje przeczucia się myliły bo pieski są tam mile widziane Ba pomyśleli o misce z chłodną i zimną wodą czym mnie bardzo mile zaskoczyli.



 Po zwiedzeniu muzeum udaliśmy się na obiadek na mieście.
 Następnie zwiedzaliśmy promenadę w Giżycku.


 Po takim zwiedzającym dniu zmęczeni ale zadowoleni poszliśmy spać 😊. Następnie dni spędziliśmy na spacerowaniu, pływaniu i zabawie, nie daleko nas pasły się konie więc były odwiedzane parę razy dziennie, Tofik coraz lepiej aportował w wodzie i ćwiczyliśmy sztuczki.

Oficjalnie ogłaszam ze to były bardzo udane wakacje! Zmęczeni i zadowoleni wracamy do domku, by niedługo siedzieć pod kocem z herbatką oglądać zdjęcia i wspominać te wspaniałe chwile.



                                                                                                                                           Łapa!

wtorek, 4 lipca 2017

Recenzja smakołyków Alpha Spirit

Niedawno kupiłam dla Tofika smaczki z firmy Alpha Spirit jestem w niebo wzięta...dlatego postanowiłam o nich napisać!

Kupiłam 16 kabanosków za jedyne 9,99 każdy pakowany osobno co jest WIELKIM plusem na wszelkie podróże,spacery czy wycieczki. Kabanoski mają super skład i bardzo dużo mięsa bo aż 90%
i nie zawierają zbóż.

Łatwo zachować świeżość przysmaków dzięki osobnemu zapakowaniu.

Są hipoalergiczne lekko strawne i dobrze przyswajane. 
Tofik bardzo je lubi i zrobi za nie dosłownie wszystko.

P.s. Pisze o nich bo na razie widzę w nich same plusy.


poniedziałek, 22 maja 2017

Recenzja/test smakołyków PasiBrzuchy

Hej w tym poście zrecenzuję wam smakołyki od firmy PasiBrzuchy.

PasiBrzuchy to 100% naturalne, ręcznie wypiekane smakołyki dla czworonogów. Uwielbiają je zarówno psy jak i koty.

PasiBrzuchy wypiekane są ręcznie z naturalnych, precyzyjnie wyselekcjonowanych produktów, tylko świeżych składników najwyższej jakości;  ekologiczne warzywa, jajka zerówki, mięsa od certyfikowanego rzeźnika. Bez ulepszaczy, sztucznych wypełniaczy, soli, cukru, barwników i produktów szkodliwych dla zwierząt.
PasiBrzuchy pachną wyśmienicie ! Nawet najbardziej kapryśne psy ślinią się na sam zapach ciastek !

Myśmy otrzymali 3 paczuszki w których były takie ciacha jak:
1. Tuńczykowo Buraczane kółeczka

 

2. Paszteciki
3. Dwa duże ciacha
Wszystkie bardzo mu smakowały, jak tylko odpakowałam paczkę to Tofik nie odstępował mi na krok.

Tuńczykowo Buraczane idealne do treningu Tofik zrobi za nie wszystko! Paszteciki i ciastka dobre na przekąskę (za które pies również zrobi wszystko)

Małe paczki sprawiają że są idealne na długie spacery lub wyjazdy.

Z nami były nawet na łódce 

Więc jeśli chcesz aby Twój psiak jadł zdrowe smaczki bardzo polecam ci PasiBrzuchy!
No i trzeba przyznać że są urocze 😍




Wszystkie  produkty wypiekane są na zamówienie dlatego zawsze są świeże.
Termin przydatności: 14 dni
Przechowywanie: w lodówce lub w suchym przewiewnym miejscu
Jeżeli zdecydujecie się na przechowywanie pojemniku, pamiętajcie, że powinien on być otwarty aby ciastka miały dopływ powietrza. Doskonale sprawdza się tutaj miska lub jakiś talerzyk. Ciastka w tym wypadku ładnie można wysuszyć aby nabrały chrupkości.


Zapraszam was do kupienia 👉https://www.facebook.com/PasiBrzuchyCiastka/?ref=page_internal

sobota, 8 kwietnia 2017

Recenzja zabawki - Comfy Truskawka na przysmaki

Tofik na swoje 3 urodziny dostał zabawkę z Comfy - Truskawkę na przysmaki
Na czym polega zabawa?

Zabawka u góry ma duży otwór a na dole malutki,w środku jest pusta.
Napełniamy zabawkę np. karmą i smaczkami i dajemy psu do zabawy😀
Cała zabawa polega na tym że pies musi w taki sposób turlać zabawkę by wylatywały mu smakołyki.

Plusy:
- Cena -zabawka bardzo Tania jak na tak wytrzymałą
- Wytrzymałość - Tofik ma ją dość długo i widać tylko małe ślady zębów 
- Unosi się na wodzie - sprawdzone - Tofik lubi ją aportować
- Odbija się w różne strony 
-  Łatwo się czyści
- Idealna na spacery 


Minusy
- Zabawki te mają tylko jeden rozmiar -dla Tofika idealny, lecz na małych psów będzie za duża a dla dużych psów za mała
- Mały otwór - nadaje się tylko do suchego pokarmu - mokrej karmy pies nie da rady wydobyć
- Szybko się brudzi- ale łatwo się czyści 


U nas zabawka sprawdza się świetnie, na początku obawiałam się że nie wytrzyma pod Tofikowymi zębami ale myliłam się bo z pozoru miękka guma wytrzymuje u nas ponad 3 miesiące w bardzo dobrym stanie. 
Dla psów ras średnich bardzo mocno polecam!



piątek, 24 marca 2017

Co tam u nas słychać?

Ostatnio dużo się dzieje przyszła wiosna temperatury powyżej 10 stopni kaczki, łabędzie na naszych stawach i coraz rzadziej siedzimy  w domku nudząc się. Na do datek jak by nie było tego wszystkiego za dużo moja pani kupiła nową maszynę jak ją nazywają ludzie ,, Rower'' zeszłej wiosny też taką miała i tak fajnie się przy niej biegało... Na dodatek moja pani zabiera mnie w różne inne ciekawe miejsca. Oto trochę zdjęci z ostatnich wędrówek a już niedługo relacja z rowerka.